Liczba migrantów przybyłych do Włoch nielegalnie od początku tego roku spadła o 55 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2025 roku i o ponad 80 proc. mniej niż w 2023 roku - takie dane przekazały w poniedziałek agencji ANSA źródła we włoskim MSW. Spadek wyjaśniły polityką rządu Giorgii Meloni.
Źródła w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Włoch odnotowały, że rząd Meloni, powołany jesienią 2022 roku, musiał w pierwszym roku swojej pracy „zmierzyć się z sytuacją odziedziczoną po poprzednich rządach, która była całkowicie poza kontrolą”.
Te same źródła zwróciły uwagę, że obecnie w ośrodku dla migrantów na włoskiej wyspie Lampedusa przebywa 98 osób. W minionych latach, w szczycie kryzysu migracyjnego było tam nawet po kilka tysięcy osób.
Według oficjalnych danych MSW od stycznia do końca czerwca tego roku do Włoch przybyło ponad 14 tys. migrantów. W tym samym okresie przed rokiem było ich około 30 tysięcy.
Włoska prasa podała nieoficjalnie, że podczas wtorkowej nadzwyczajnej narady ministrów spraw wewnętrznych i sprawiedliwości państw Unii Europejskiej w formie wideokonferencji, zwołanej po kryzysie w hiszpańskiej Ceucie, dokąd przybyły dziesiątki tysięcy osób z Maroka, szef MSW Włoch Matteo Piantedosi ma zaproponować utworzenie unijnych ośrodków dla migrantów poza granicami UE. Miałyby one być wzorowane na tych, jakie Włosi utworzyli w Albanii.
W tych dwóch ośrodkach przebywają głównie migranci przechwyceni na Morzu Śródziemnym, a także ci, wobec których zapadła decyzja o odesłaniu do kraju pochodzenia. Centra te są ostro krytykowane przez centrolewicową włoską opozycję jako zbędne i kosztowne.
W związku z kryzysem w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie na północy Afryki, Włochy zawiesiły umowę z Schengen o zniesieniu kontroli granicznych w relacjach z Hiszpanią. Decyzja Rzymu spotkała się z krytyką ze strony władz w Madrycie.
Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/ mal/