Poniedziałek, 6 Kwiecień 2026

UE/ Kallas: nie możemy pozwolić sobie na utratę kolejnego kluczowego szlaku handlowego

02.04.2026, 19:00 Aktualizuj: 05.04.2026, 12:41

Musimy rozszerzyć zakres misji morskiej Aspides; nie możemy sobie pozwolić na utratę kolejnego kluczowego szlaku handlowego - oświadczyła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas po telekonferencji ponad 40 państw, zorganizowanej w czwartek przez Wielką Brytanię i poświęconej odblokowaniu cieśniny Ormuz.

Kallas podkreśliła we wpisie na X, że droga wodna przez cieśninę Ormuz stanowi globalne dobro publiczne. - Nie można pozwolić, by Iran pobierał od państw opłaty za przepływ statków. Prawo międzynarodowe nie uznaje systemów opłat za przepływ - oceniła.

Polityczka przyznała, że uczestnicy czwartkowej telekonferencji rozważali środki dyplomatyczne, gospodarcze i bezpieczeństwa, mające na celu przywrócenie niezakłóconego przepływu przez cieśninę Ormuz, a także wzmocnienie współpracy z branżą żeglugową. Kallas przypomniała, że unijna misja morska Aspides już pomogła 1700 statkom na Morzu Czerwonym. Dodała też, że należy rozszerzyć zakres działalności tej misji. - Nie możemy sobie pozwolić na utratę kolejnego kluczowego szlaku handlowego - oświadczyła.

Kallas zapewniła również, że UE popiera działania ONZ dotyczące korytarzy humanitarnych w cieśninie Ormuz, mających na celu umożliwienie transportu żywności i nawozów tą drogą. Oznajmiła, że UE dysponuje narzędziami do monitorowania i uławiania tranzytu, które mogą pomóc w ustanowieniu takich korytarzy.

Estońska polityczka podziękowała szefowej brytyjskiej dyplomacji Yvette Cooper za zorganizowanie telekonferencji.

W czwartkowej debacie wzięli udział przedstawiciele ponad 40 krajów, w tym szef MSZ Radosław Sikorski. Politycy dyskutowali o sposobach odblokowania cieśniny Ormuz i wezwali Iran do natychmiastowego i bezwarunkowego ponownego jej otwarcia oraz umożliwienia swobodnej żeglugi.

Iran praktycznie zamknął Ormuz po rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskiej operacji zbrojnej. Przez cieśninę przepływa zazwyczaj jedna piąta światowego transportu ropy naftowej, dlatego zamknięcie tego szlaku przyczyniło się do znaczącego wzrostu cen surowca.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ rtt/

PLIKI COOKIES

Ta strona korzysta z plików cookie. Sprawdź naszą politykę prywatności, żeby dowiedzieć się więcej.