Środa, 21 Styczeń 2026

Europosłowie zgodni co do konieczności walki z deepfake’ami AI

21.01.2026, 09:30 Aktualizuj: 21.01.2026, 08:40
fot. © European Union 2022 - Source : EP
fot. © European Union 2022 - Source : EP

W Parlamencie Europejskim przeprowadzono we wtorek debatę dotyczącą konieczności zwalczania deepfake’ów AI i wykorzystywania seksualnego w mediach społecznościowych. Izba była zgodna co do konieczności podjęcia działań, ale prawica ostrzegała przed cenzurą w sieci.

Przyczynkiem do debaty stały się niedawne wydarzenia związane z należącą do amerykańskiego miliardera Elona Muska platformą X, gdzie chatbot Grok, oparty na sztucznej inteligencji, generował zdjęcia nagich kobiet i dzieci, zwykle bez wiedzy osób, których wizerunki wykorzystano.

Ofiarą padła m.in. wicepremierka Szwecji Ebba Busch, a nawet Anna Frank. – Grok pozwala wykorzystać zdjęcie Anny Frank, rozebrać ją i umieścić na jej ciele tatuaże przedstawiające swastyki – powiedział podczas debaty francuski liberał Sandro Gozi, podkreślając, że nie ma to nic wspólnego z wolnością słowa, ale jest regularnym łamaniem unijnych przepisów o usługach cyfrowych (DSA), dlatego musi być powstrzymane i ukarane.

Biorąca udział w debacie wiceprzewodnicząca komisji ds. cyfrowych Henna Virkkunen przyznała, że UE posiada narzędzia do walki z tego typu zagrożeniem i prowadzi prace nad kolejnymi. – Mamy przepisy chroniące dane, mamy DSA, które reaguje na nielegalne treści, mamy prawo karne i przepisy o sztucznej inteligencji – wymieniła komisarka.

Virkkunen poinformowała, że Komisja bardzo poważnie monitoruje sytuację związaną z Grokiem. – Skierowaliśmy do X wniosek o informacje na temat Groka i nakaz przechowywania dokumentacji. Mówimy głośno, że ta funkcja jest nie do przyjęcia i musi zostać wycofana. Podjęliśmy działania, by ograniczyć możliwość tworzenia takich treści i sprawdzamy, do jakiego stopnia X może łamać ustawodawstwo DSA. Jeśli będą na to dowody, podejmiemy dodatkowe kroki – zapowiedziała polityczka. Virkkunen dodała, że także unijne ustawodawstwo o AI pozwala zwalczać zjawisko deepfake. Zauważyła, co prawda, że przepisy zaczną w pełni obowiązywać dopiero w sierpniu, ale już teraz istnieje zakaz publikowania szkodliwych treści generowanych przez AI, w tym deepfake’ów i treści seksualizujących dzieci.

Wypowiadająca się w imieniu państw członkowskich wiceministra Cypru ds. europejskich Marilena Raouna powiedziała, że należy działać w sposób zdecydowany i wykorzystać istniejące przepisy cyfrowe, w tym Akt o sztucznej inteligencji i Akt o usługach cyfrowych. Przypomniała, że art. 50 Aktu o AI nakłada na platformy i producentów AI nakaz przejrzystości, szczególnie jeśli technologia może być wykorzystywana do tworzenia deepfake'ów. Z kolei DSA wprowadza surowsze przepisy dla największych firm, takich jak Facebook, Instagram, TikTok czy X.

Europosłowie, niezależnie od opcji politycznych, byli zgodni, że publikowanie takich treści w sieci jest niedopuszczalne. Nie byli natomiast zgodni co do sposobu walki z tym procederem.

Prawica zarzuciła DSA wprowadzanie cenzury w sieci. - Generowanie nagich wizerunków bez zgody to narzędzie przemocy i szantażu. Sprawcy muszą być bezwzględnie ścigani, a platformy internetowe powinny natychmiast blokować takie treści i współpracować z organami ścigania - przyznał europoseł PiS Piotr Mueller. Zauważył jednak, że niektórzy chcą iść dalej i np. używać przepisów DSA do walki z poglądami politycznymi. - Musimy walczyć z przemocą, a nie z wolnością słowa – dodał.

Z kolei europosłanka KO Mirosława Nykiel przyznała, że jej grupa jest zainteresowana stworzeniem „skoordynowanej europejskiej odpowiedzi na zagrożenie”.

jowi/ rtt/

ep
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach programu dotacji Parlamentu Europejskiego w dziedzinie komunikacji. Parlament Europejski nie uczestniczył w przygotowaniu materiałów; podane informacje nie są dla niego wiążące i nie ponosi on żadnej odpowiedzialności za informacje i stanowiska wyrażone w ramach projektu, za które zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami odpowiedzialni są wyłącznie autorzy, osoby udzielające wywiadów, wydawcy i nadawcy programu. Parlament Europejski nie może być również pociągany do odpowiedzialności za pośrednie lub bezpośrednie szkody mogące wynikać z realizacji projektu.

PLIKI COOKIES

Ta strona korzysta z plików cookie. Sprawdź naszą politykę prywatności, żeby dowiedzieć się więcej.