We wtorek prezydent Andrzej Duda powołał następców członków rządu, którzy zostali w maju wybrani do Parlamentu Europejskiego. Spośród ministrów mandaty europosłów uzyskali: wicepremier Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szefowa MEN Anna Zalewska, minister w KPRM Beata Kempa i rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.
Piątka komisarzy, w tym wiceszef KE Frans Timmermans została wybrana do Parlamentu Europejskiego i jeśli zdecyduje się objąć mandat, od lipca nie będzie mogła sprawować obecnych funkcji. Szef KE Jean-Claude Juncker nie chce, by państwa członkowskie wysyłały ich zastępców.
Pięciu z Hiszpanii i Francji, po trzech z Włoch i Holandii, jeden z Polski, a w sumie ma być 27 deputowanych - PE zna prawie wszystkie nazwiska osób, które zostaną europosłami, gdy tylko Wielka Brytania wyjdzie z UE. Z Polski czeka Dominik Tarczyński z PiS.
Wiosna Roberta Biedronia przesłała do Parlamentu Europejskiego deklarację, że chce dołączyć do centrolewicowej grupy Socjalistów i Demokratów (S&D). Nie jest to zaskoczeniem, bo ugrupowanie to wspierał podczas kampanii wyborczej z wiodący kandydat socjalistów na przewodniczącego Komisji Europejskiej Frans Timmermans.
Ta strona korzysta z plików cookie. Sprawdź naszą politykę prywatności, żeby dowiedzieć się więcej.ROZUMIEM