Komisja Europejska poinformowała w czwartek, że prezentacja reformy systemu handlu emisjami ETS zostanie przesunięta o dwa dni — z 15 na 17 lipca. Tego dnia KE przedstawi również plan transformacji energetycznej, który ma przyspieszyć w Europie przechodzenie na energię elektryczną wytwarzaną bezemisyjnie.
Informację o przesunięciu terminu podała rzeczniczka KE Paula Pinho.
Na reformę ETS czeka Polska, która wywalczyła na unijnym szczycie w czerwcu w Brukseli konkretne zobowiązania dla KE. We wnioskach ze szczytu, przyjętych przez przywódców jednomyślnie, znalazły się zapisy dotyczące m.in. kwestii darmowych uprawnień do emisji dla przemysłu. Warszawa liczy, że przeprowadzona w szybkim trybie reforma doprowadzi do zwiększenia liczby darmowych pozwoleń w systemie, z których korzysta przemysł energochłonny. Polska zabiega także m.in. o wzmocnienie Funduszu Modernizacyjnego, z którego korzystają państwa o niższych dochodach.
17 lipca KE zaprezentuje także plan transformacji energetycznej. W ocenie wiceprzewodniczącej KE Teresy Ribery plan jest potrzebny, ponieważ transformacja energetyczna gospodarki w Europie uległa stagnacji. - Dlatego bardzo ważne jest podjęcie prac, by odpowiedzieć na popyt w tym zakresie – przekonywała Ribera na konferencji prasowej w czwartek w Brukseli, zorganizowanej przy okazji 172. posiedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów.
Według zapowiedzi transformacja energetyczna będzie opierała się na lokalnych technologiach. Ribera sukcesu widzi w połączeniu dostępu do pomp ciepła, paneli słonecznych i odpowiedniego chłodzenia z mobilnością i rozwojem infrastruktury.
"Stawiamy na przyszłość. Chcemy budować kontynent oparty na konkurencyjności, efektywnym wykorzystaniu zasobów i dekarbonizacji napędzanej przez czyste technologie. Przeznaczmy nasze zasoby na istotne działania, a nie marnujmy ich, zaprzepaszczając przyszłość" – mówiła Ribera, która odpowiada w KE za czystą transformację.
O dużym wpływie zmian klimatycznych na kształtowanie przyszłego budżetu unijnego mówiła przewodnicząca Europejskiego Komitetu Regionów Kata Tüttő.
"Chcielibyśmy, aby w przyszłości polityka spójności nadal wspierała miasta i regiony w transformacjach energetycznych, a także, by miasta i regiony miały realny wpływ na kształtowanie polityki spójności, a nie tylko na jej wdrażanie" – mówiła Tüttő.
Z Brukseli Małgorzata Orłowska (PAP)
mo/ mce/ kj/ mhr/ gor/