Poniedziałek, 16 Luty 2026

Monachium/ Kallas: zagrożeniem jest to, że Rosja zyskuje więcej w negocjacjach niż na polu bitwy

15.02.2026, 09:02 Aktualizuj: 16.02.2026, 10:29

Największym zagrożeniem, jakie dziś stanowi Rosja, jest to, że zyskuje więcej przy stole negocjacyjnym niż na polu bitwy - powiedziała w niedzielę na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Według niej antidotum na rosyjski imperializm jest rozszerzenie UE.

W swoim wystąpieniu Kallas nawiązała do opublikowanej w styczniu br. amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego, w której napisano, że Europie grozi „cywilizacyjne wymazanie”. - Wbrew temu, co niektórzy twierdzą, „ woke'owa”, dekadencka Europa nie stoi w obliczu zagłady cywilizacyjnej. Wręcz przeciwnie, ludzie wciąż chcą dołączyć do naszego klubu - podkreśliła.

Wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych uznała, że rozszerzenie Unii o kolejne kraje jest antidotum na rosyjski imperializm. - Od 1990 r. państwa, które uwolniły się spod sowieckiej dominacji i przystąpiły do UE, rozwijały się ponad dwukrotnie szybciej niż Rosja. W 1990 r. Rosjanie byli dwa razy bogatsi niż Polacy. Dziś Polacy są o około 70 proc. bogatsi od Rosjan - dowodziła.

Jak dodała, dzisiaj rozszerzenie jest wyborem geopolitycznym i UE musi powiedzieć „tak”.

Według Kallas Rosja nie jest już supermocarstwem. - Po ponad dekadzie konfliktu, w tym czterech latach pełnoskalowej wojny na Ukrainie, Rosja ledwo przekroczyła granice z 2014 r. kosztem 1,2 miliona ofiar - mówiła. Dowodziła, że Rosja jest w ruinie, a jej gospodarka leży w strzępach.

- Tak naprawdę największym zagrożeniem, jakie Rosja stanowi obecnie, jest to, że zyskuje więcej przy stole negocjacyjnym niż na polu bitwy. A jeśli chodzi o negocjacje (pokojowe - PAP), ważniejsze od miejsca przy nim jest to, żeby wiedzieć, o co pytać, kiedy się przy nim siedzi - powiedziała.

Szefowa unijnej dyplomacji podkreśliła, że maksymalistycznych żądań Rosji nie da się spełnić minimalistycznymi odpowiedziami. Według niej Rosja powinna zapłacić za szkody, jakie wyrządziła. (PAP)

mce/ sp/

PLIKI COOKIES

Ta strona korzysta z plików cookie. Sprawdź naszą politykę prywatności, żeby dowiedzieć się więcej.