Poniedziałek, 22 Lipiec 2024

Frakcje w PE podały oficjalną liczbę mandatów

05.07.2024, 11:22 Aktualizuj: 08.07.2024, 11:17
Fot. © European Union 2021 - Source : EP
Fot. © European Union 2021 - Source : EP

Frakcje polityczne w Parlamencie Europejskim miały nieformalny termin do czwartku, żeby poinformować, ilu posłów należy do ich grupy. Pierwszą siłą w PE pozostała Europejska Partia Ludowa (EPL), do której należą KO i PSL; ciągle nie wiadomo, co będzie ze skrajną prawicą.

Zgodnie z nieformalnym kalendarium Parlamentu Europejskiego, grupy polityczne miały czas do 4 lipca, żeby poinformować oficjalnie, ilu eurodeputowanych zasiądzie w ich ławach. Nie jest to co prawda data wiążąca, ale po tym terminie w europarlamencie mają rozpocząć się negocjacje nad podziałem stanowisk, zarówno w prezydium instytucji, jak i w parlamentarnych komisjach. Informacja o liczbie deputowanych jest istotna, bo stanowiska rozdzielane są proporcjonalnie.

Zgodnie z przekazanymi danymi pierwszą siłą polityczną w europarlamencie pozostaje EPL ze 188 mandatami. W ostatniej chwili do frakcji dołączyła niemiecka europosłanka Zielonych Manuela Ripa, której w poprzedniej kadencji podwładni zarzucili mobbing, a media przekazanie tajnych dokumentów z negocjacji parlamentarnych jednej ze spółek stalowych.

Infografika PAP

Na drugim miejscu znaleźli się socjaldemokraci (S&D), którzy wprowadzili do PE 136 eurodeputowanych. Liberałowie z Odnowić Europę (OE) spadli z dotychczasowego trzeciego miejsca na czwarte. Do frakcji, która dzisiaj ma 76 mandatów, co prawda w ostatniej chwili dołączył irlandzki eurodeputowany niezależny Ciaran Mullooly, ale wcześniej opuściło ją siedmiu europosłów partii ANO byłego premiera Czech Andreja Babisza, który w ubiegłą niedzielę, wspólnie z premierem Węgier Viktorem Orbanem i liderem Austriackiej Partii Wolności (FPOe) Herbertem Kicklem, ogłosił powołanie nowego sojuszu politycznego Patrioci dla Europy. Spadek liberałów oznacza nieznaczne osłabienie tzw. wielkiej koalicji trzech grup: EPL, S&D i OE, która jednak utrzymała większość, bo 400 mandatów w 720-osobowej Izbie.

Liberałów na trzecim miejscu zastąpili Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), do których należy PiS. Grupa po wejściu estońskiego eurodeputowanego Jaaka Madisona może pochwalić się łącznie 84 mandatami.

Na szóste miejsce spadli Zieloni, którzy w ubiegłej kadencji byli czwartą siłą w PE, a którzy tym razem zdobyli zaledwie 53 mandaty. Ostatnia jest Lewica, która ma 46 europosłów. Wejście do frakcji tymczasowo zadeklarował włoski Ruch Pięciu Gwiazd, który w poprzedniej kadencji pozostawał niezrzeszony. Włosi dali sobie sześciomiesięczny okres "obserwacyjny", po którym zdecydują, czy pozostaną z lewicą na dłużej.

Nadal natomiast trwają przetasowania wśród skrajnej prawicy. Frakcja Tożsamość i Demokracja (ID), do której należy m.in. francuskie Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen w wyborach do PE zdobyła 57 mandatów. Nie wiadomo, ile utrzyma, bo na prośbę m.in. Le Pen konstytutywne posiedzenie grupy zostało przesunięte z 3 na 8 lipca, dzień po drugiej turze wyborów parlamentarnych we Francji. Ponadto w Brukseli krążą pogłoski, że ID włączone może zostać do Patriotów. Jak twierdzą unijne źródła, zarówno Le Pen, jak i włoska Liga Matteo Salviniego nie wykluczyli przystąpienia do nowego ugrupowania. To prawdopodobnie oznaczałoby przekształcenie ID w Patriotów dla Europy.

Nowa frakcja Orbana, Babisza i Kickla także ma się oficjalnie ukonstytuować w poniedziałek 8 lipca. Patrioci potrzebują łącznie 23 eurodeputowanych z siedmiu państw członkowskich. Sami Węgrzy, Czesi i Austriacy mają dzisiaj 24 europosłów. W poniedziałek chęć dołączenia do frakcji zadeklarowała portugalska skrajnie prawicowa partia Chega, która w wyborach do PE uzyskała dwa mandaty. Na liście ewentualnych członków mają być również słowacki Smer premiera Roberta Ficy i Słoweńska Partia Demokratyczna (SDS) byłego premiera Janeza Janszy. Wiadomo już natomiast, że do Patriotów nie dołączy PiS, którzy w czwartek ogłosił, że pozostanie we frakcji EKR, jako druga delegacja po Braciach Włochach premierki Giorgii Meloni. Pod uwagę podobno nie jest brane włączenie do Patriotów Alternatywy dla Niemiec (AfD), która tuż przed wyborami do PE została relegowana z frakcji ID po nazistowskich komentarzach jej głównego kandydata Maximiliana Kraha.

jowi/ mam/

ep
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach programu dotacji Parlamentu Europejskiego w dziedzinie komunikacji. Parlament Europejski nie uczestniczył w przygotowaniu materiałów; podane informacje nie są dla niego wiążące i nie ponosi on żadnej odpowiedzialności za informacje i stanowiska wyrażone w ramach projektu, za które zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami odpowiedzialni są wyłącznie autorzy, osoby udzielające wywiadów, wydawcy i nadawcy programu. Parlament Europejski nie może być również pociągany do odpowiedzialności za pośrednie lub bezpośrednie szkody mogące wynikać z realizacji projektu.

PLIKI COOKIES

Ta strona korzysta z plików cookie. Sprawdź naszą politykę prywatności, żeby dowiedzieć się więcej.