Należy rozpocząć dyskusję na temat europejskiego odstraszania nuklearnego, szczególnie że sytuacja bezpieczeństwa na kontynencie jest inna po ataku Rosji na Ukrainę, a w USA nastąpiła „zmiana” polityki - zaapelowała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas w piątkowym wywiadzie dla fińskiego dziennika „Helsingin Sanomat”.
Broń jądrowa to jedyny element, który „naprawdę działa odstraszająco” – oceniła Wysoka Przedstawicielka UE ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa.
W czwartek wygasł traktat Nowy START między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, ograniczający zbrojenia nuklearne.
Według Kallas rozwiązania w zakresie odstraszania nuklearnego należą przede wszystkim do państw członkowskich UE. Spośród nich tylko Francja i Wielka Brytania posiadają własną broń jądrową, a dotychczasowe, utrzymywane od dziesięcioleci odstraszanie nuklearne, zapewniane przez NATO, opierało się na potencjale USA.
Otrzymaliśmy „poważny cios” w relacjach transatlantyckich – przyznała Kallas, odnosząc się przede wszystkim do sporu o Grenlandię. Prezydent USA Donald Trump, dążąc do aneksji tej arktycznej wyspy, formalnie należącej do Danii, zagroził w styczniu wysokimi cłami krajom UE, które wsparły Kopenhagę.
Dlatego – podsumowała Kallas – w perspektywie długookresowej konieczne jest opracowanie nowych zasad dotyczących odstraszania.
Szefowa unijnej dyplomacji spotkała się w czwartek w Helsinkach z władzami Finlandii, w tym z prezydentem Alexandrem Stubbem, premierem Petterim Orpo oraz szefową MSZ Eliną Valtonen. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie władz, podczas rozmów omawiano kluczowe wyzwania geopolityczne, w tym wojnę Rosji z Ukrainą, bezpieczeństwo w Arktyce, stosunki transatlantyckie, a także politykę wobec Chin i sytuację na Bliskim Wschodzie. (PAP)
pmo/ rtt/