Poniedziałek, 4 Lipiec 2022

Europosłanka Fotyga: Rosja musi ponieść klęskę w tej wojnie, a zbrodniarzy trzeba pociągnąć do odpowiedzialności

19.05.2022, 08:35 Aktualizuj: 19.05.2022, 12:53
© European Union 2021 - Source : EP
© European Union 2021 - Source : EP

Rosja musi w tej wojnie ponieść klęskę, nie może być bezkarności dla sprawców zbrodni i politycznych decydentów - apelowała w czwartek w Parlamencie Europejskim europosłanka PiS Anna Fotyga w trakcie debaty poświęconej walce z bezkarnością osób odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne popełnione na Ukrainie.

"Przez całe dziesięciolecia Federacja Rosyjska była w stanie odwracać uwagę Zachodu od (swojego) bezpośredniego sąsiedztwa po to, by opanować te tereny. Uwagę nasza odwracała ku sprawom globalnym. Teraz jest to już niemożliwe. Wszyscy jesteśmy świadomi okrucieństw, które mają miejsce na Ukrainie w czasie tej odrażającej inwazji, która jest kolejnym etapem wojny rozpoczętej w roku 2014. Rosja musi w tej wojnie ponieść klęskę i nie może być żadnej bezkarności dla sprawców zbrodni wojennych i dla decydentów politycznych" - powiedziała była szefowa polskiej dyplomacji.

Eurodeputowana PO Janina Ochojska przypomniała, że czwartek to 85. dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

"Kiedy przemawiamy na tej sali, Rosjanie nie przestają celowo atakować ludności cywilnej, szkół, szpitali i domów mieszkalnych. Wzrasta też liczba zbrodni wojennych. Są to między innymi zabójstwa, gwałty, wywózki i stosowanie zabronionej broni. Bardzo niepokojący jest fakt, że ponad milion obywateli Ukrainy zostało przymusowo wywiezionych w głąb Rosji. A znaczna część z nich - około pół miliona - na Syberię i na koło podbiegunowe. To są informacje (przekazane przez) prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. (...) Naszym obowiązkiem jest pomóc Ukrainie w doprowadzeniu do osądzenia i wymierzenia kary wszystkim, którzy dokonali zbrodni wojennych" - oceniła Ochojska.

Z kolei europoseł PiS Witold Waszczykowski zaznaczył, że nie jest to wojna Putina, lecz Rosji, stąd też Rosja powinna być oskarżona i osądzona za złamanie prawa międzynarodowego".

"Powinniśmy oskarżyć i osądzić decydentów politycznych i wojskowych. Oskarżyć i osądzić propagandystów, oficerów politycznych, którzy zachęcają do zbrodni. Oskarżyć żołnierzy-sprawców. Ale powinniśmy także dostarczyć technologie do wykrywania sprawców, np. badania rozmów i postów w mediach społecznościowych, dostarczyć mobilne laboratoria, testy DNA do badania zwłok (...)" - postulował były minister spraw zagranicznych RP.

Estoński europoseł z prawicowej frakcji Tożsamość i Demokracja (ID) Jaak Madison skonstatował, że sprawcy nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, jeśli Ukraina nie wygra wojny.

"Żeby wygrać wojnę, trzeba dać Ukrainie jak najwięcej broni. Przypominam, od 24 lutego UE zapłaciła 50 mld euro za energię z Rosji, a jednocześnie kilka miliardów euro daliśmy w broni i sprzęcie dla Ukrainy. To naprawdę nie jest dobrze wyważone. (...) Każdy jest zszokowany zbrodniami wojennymi w XXI wieku. Problem jest taki, że Rosja się nie zmieniła. To jest cały czas ten sam kraj. W 1945 r. robili dokładnie to samo, te same zbrodnie wojenne: tak samo zabijali i gwałcili jak dziś. Dlatego, że nie musieli za te zbrodnie płacić" - ocenił Estończyk.

Biorący udział w debacie unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders podkreślił, że aby móc postawić zbrodniarzy przed sądem, przede wszystkim należy zbierać materiały dowodowe w sposób skoordynowany.

"Czeka nas ważna praca, którą trzeba wykonać w dziedzinie centralizacji przechowywania dowodów poza Ukrainą, ale musimy też wyjaśnić, jakiej pomocy możemy udzielić prokuratorowi generalnemu Ukrainy, by zabezpieczyć ten materiał, zanim zostanie on nam przekazany" - przedstawiciel Komisji Europejskiej.

Przypomniał, że 25 kwietnia Komisja Europejska przyjęła wniosek legislacyjny na rzecz zmiany rozporządzenia o unijnej agencji koordynującej działania prokuratur państw członkowskich (Eurojust), dzięki czemu będzie ona miała odpowiednią podstawę prawną, by otrzymywać i przechowywać dowody na popełnione zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne i ludobójstwo.

"Agencja chce wspierać krajowe śledztwa w sprawie tych zbrodni. (...) Techniczne możliwości Eurojustu nie są jednak przygotowane na przechowywanie tak ogromnej ilości dowodów. Musimy więc poprawić możliwości techniczne tej agencji, by mogła ona wspierać państwa członkowskie, władze ukraińskie i Międzynarodowy Trybunał Karny w prowadzonych śledztwach" - zastrzegł Reynders.

asc/ akl/ kic/

PLIKI COOKIES

Ta strona korzysta z plików cookie. Sprawdź naszą politykę prywatności, żeby dowiedzieć się więcej.